Moccamaster czy Wilfa? Nie kupuj jednego z tych ekspresów!

Jeśli kiedykolwiek szukaliście ekspresu przelewowego to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że wybór stanął pomiędzy Moccamaster, a Wilfa. Oba bardzo dobre ekspresy przelewowe, które dają jednolicie smaczną kawę.

Moccamaster czy Wilfa? Wcale nie taki oczywisty wybór

W większości recenzji oraz testów, które znajdziecie w sieci przeczytacie lub usłyszycie dokładnie to samo: zarówno Moccamaster jak i Wilfa to bardzo dobre ekspresy i nie można tutaj popełnić błędu. Nie wiem, jak długo były przez recenzentów te ekspresy używane, jednak uważam całkowicie inaczej. Można popełnić błąd i to spory. Testowałem te ekspresy długi czas i chętnie Was przed jedną z tych marek przestrzegę. 

Na samym końcu wpisu jest również mała niespodzianka.

Jednak zacznijmy od początku, czyli porównania ekspresów i ich działania.

Moccamaster vs Wilfa na YouTube

Wygląd

Nigdy dłużej nie rozwodzę się nad wyglądem recenzowanych przedmiotów, ponieważ to pojęcia bardzo względne. To co podoba się jednej osobie, może wcale nie podobać się drugiej.

Osobiście bardziej przemawia do mnie Wilfa, jest minimalistyczna i bardzo ładna w formie. Moccamaster wygląda bardzo podobnie jak w czasie kiedy został stworzony. Industrialny, zdecydowanie bardziej “toporny”. Nie można na pewno powiedzieć, że jest brzydki. To również świetnie zaprojektowany ekspres, który wyróżnia się w każdym wnętrzu i mówi wyraźnie, że zna się na parzeniu kawy i nie robi tego od wczoraj.

Obydwa ekspresy są dostępne w bardzo dużej ilości kolorów. Co zabawne jedne z nich są droższe od drugich, ale takie już są prawa rynku. Wilfe wybrałem w kolorze szarym, natomiast mój Moccamaster jest w klasycznym czarnym, jako, że nie miałem ochoty dopłacać 200 zł za sam kolor, szczególnie, że cały sprzęt, łącznie z młynkiem jest w kuchni czarny.

Jakość wykonania

W pierwszym odczuciu wydaje się, że jakość jest na korzyść Wilfy. Jednak bierze się to z prostej przyczyny, a mianowicie mniejszej ilości elementów oraz innej, prostszej budowy.

Oba ekspresy “teoretycznie” mają nam służyć latami, a jak przekonuje nawet Moccamaster, są bardziej chętni do naprawy naszego starego ekspresu niż zachęcania nas do kupna nowego.

Tak, obydwa ekspresy nie tylko są bardzo dobrze wykonane, jednak w większości nawet sklepy je oferujące posiadają własny serwis i bez problemu, po okresie gwarancyjnym będą w stanie wszystko naprawić.

Co do używania eksrpesu latami – do tego jeszcze wrócimy, ponieważ dotyczy to jednej z tych marek, a druga albo straciła styczność z rzeczywistością albo nie interesuje jej czy klienci mają problem z ekspresami czy nie. O tym jednak trochę dalej.

Jakość parzenia i smak kawy

Należę do osób, które uważają, że mielenie ziaren oraz sposób parzenia jest ważniejszy dla smaku kawy niż sama jakość kawy. Oczywiście, że znajdzie się ktoś kto złapie się za głowę i uważa, że to kawa jest najważniejsza. Ja jednak wolę słabszej jakości kawę, prawidłowo zmieloną przed zaparzeniem oraz prawidłowo zaparzoną, niż najlepszą jakościowo kawę, która została przygotowana w nieumiejętny sposób.

Zarówno Moccamaster jak i Wilfa przygotowuje świetną kawę. Temperatura wody jest stała, deszczownica dobrze dozuje wodę, przepływ jest odpowiedniej szybkości, a wszystko jest stabilne i powtarzalne.

Podstawowe różnice

Jest kilka różnic, które są na korzyść zarówno jednego jak i drugiego ekspresu i poniżej wyszczególnie te najważniejsze.

Wilfa – regulacja przepływu

Bardzo przydatną funkcją, której nie ma Moccamaster, a przynajmniej nie model KBG 741 Select (w innych modelach owszem), jest regulacja przepływu. Dzięki temu w najprostszy sposób możemy regulowac intensywnośc naparu i dostosowywać go do naszych preferencji.

Niestety Wilfa, po zabraniu dzbanka, nie blokuje przepływu automatycznie, przez co, nawet jeśli dzbanek został cały zapełniony, kilka kropel po jego zabraniu może spaść na płytę podgrzewająco, co po kilku miesiącach wygląda jak na zdjęciu poniżej. Nie pamiętam ile razy zapomniałem zamknąć przepływ i wycierałem płytę. Dość denerwujące.

Moccamaster – blokada przepływu

Moccamaster nie ma wprawdzie regulacji przepływu w modelu, który kupiłem jednak po zabraniu dzbanka, przepływ automatycznie jest blokowany, co chroni płytę przed kapaniem. Z mojej perspektywy – lubiłem regulację, tak, żeby regulować moc kawy, jednak już się nie denerwuje, że zapomniałem zablokować przepływu. Dla mnie jest tutaj 1:1, od Was zależy którą funkcję bardziej cenicie. Regulację czy samoczynną blokadę.

Rodzaj płyty do podgrzewania

Jak widać powyżej, mamy tutaj zasadniczą różnicę. Nie mogłem dokładnie znaleźć informacji na temat tego z czego jest zrobiona płyta w Wilfie, jednak widać po zdjęciach, że nie jest ona lakierowana tak jak w Moccamaster. Przez ten fakt, gorzej się ją czyści i po pewnym czasie, wygląda jak na moim zdjęciu powyżej.

Oba ekspresy natomiast podgrzewają kawę tak samo długo, czyli przez czas 40 minut, po czym automatycznie się wyłączają.

Cena

Tutaj na korzyść, nie biorąc pod uwagę tego co przeczytacie dalej, wychodzi Wilfa. Ten podstawowy model znajdziecie za około 650 zł, przy czym podstawowy Moccamaster z dzbankiem znajdziecie za 850-920 zł. Przejdźmy do podsumowania, a następnie najważniejszego fragmentu w tym wpisie.

Podsumowanie

Podsumowując, obydwa ekspresy są bardzo dobrej jakości, smak kawy jest znakomity. Wyróżniają się wyglądem i będą pięknie wyglądać w każdym wnętrzu. Wilfa ma również bardzo dużo innych produktów, które pasują do ekspresów, przez co możemy miec w kuchni ładną serię urządzeń.

JEDNAK, to wszystko nie ma znaczenia ponieważ…

Moja przygoda z ekspresem Wilfa

Na sam początek – dzbanek. Podczas użytkowania (chyba nawet w pierwszym roku) niestety zbiliśmy dzbanek. Długo szukaliśmy oryginalnego dzbanka Wilfy, bez skutku. Po pewnym czasie daliśmy już spokój i używaliśmy innej marki, kupionego w Duce czy jakimś innym sklepie. Teoretycznie, nie jest to tragedia – nie ma aż takiego znaczenia.

Jednak jeśli kupujesz coś ze względu na desing to chyba chcesz żeby było kompletne, prawda?

Czytajcie dalej…

Ekspres używałem przez niepełne dwa lata, po czym zepsuł się i nie działał. Bardzo sprawnie udało mi się zgłosić reklamację i wysłać go do sklepu gdzie go kupiłem.

Po dość krótkim czasie ekspres został mi odesłany i wszystko miało wrócić do normy (oprócz cały czas braku oryginalnego dzbanka).

Niestety w paczce od serwisu było brak deszczownicy, czyli tej metalowej części która prowadzi wodę.

Przepychanka słowna

W tym momencie zaczęła się przepychanka słowna. Najśmieszniejsze jest to, że ekspres wysłałem, został naprawiony i odesłany, a gdy napisałem do sklepu, że brakuje mi jednej części usłyszałem, cytuję:

“Otrzymałam informację, że ekspres został dostarczony na serwis bez tej części. By zdiagnozować maszynę wyjmowali tę część z innego urządzenia.”

Zabawne, że usłyszałem to dopiero po tym jak się upomniałem, a nie zaraz po tym jak ekspres przyszedł do serwisu – w końcu nie wiedziałem co się zepsuło i powinno mi zależeć na wysłaniu kompletnego ekspresu.
 
Oczywiście mamy tu do czynienia ze słowem przeciwko słowu. Na przyszłość: jeśli wysyłasz coś do naprawy co można rozmontować – zrób zdjęcia paczki i części.
Nie należę do osób, które nie potrafią popuścić, cenię sobie bardziej spokój niż udowadnianie swojej racji za wszelką cenę.
 
Poprosiłem sklep oraz serwis o zamówieniu dla mnie tej części, za którą zapłacę. Ja chce PO PROSTU UŻYWAĆ SWOJEGO EKSPRESU! 
Nie będę pisał, gdzie kupiłem ekspres, jednak sklep słynie ze swojej obsługi klienta. Otrzymałem informacje od razu, że sklep NIE MA części do ekspresów Wilfa, ani nowych ani używanych. KOSMOS, biorąc pod uwagę, że sprzedają te ekspresy i je naprawiają. 
 
Nie dałem za wygraną całkowicie, znalazłem część u producenta i poprosiłem aby od nich ją dla mnie zamówić i za nią bez problemu zapłacę ile trzeba:
 
 
Informacje, że część dla mnie została zamówiona otrzymałem we wrześniu 2020, mamy już luty 2021, po części ani śladu. Spisałem na straty tą relację i postanowiłem poszukać sam. 

Szukanie dzeszczownicy

Po przygodzie ze sklepem gdzie kupiłem ekspres sam napisałem do Wilfy. Niestety część która mnie interesowała, nie może zostać zamówiona z linku ze sklepu producenta – wysyłka tylko na terenie Norwegii.

Od Wilfy dostałem informację, że nie wysyłają poza swój kraj części, ale przesyłają mi namiar do dystrybutora na Polskę, który pomoże.

Chyba nie muszę pisać jak bardzo mi pomógł?

Brak części do Wilfy – wszędzie!

Powód dla którego zakup Wilfy to jeden z głupszych pomysłów:

w sklepach, jak również ze strony producenta NIE MA MOŻLIWOŚCI zakupu jakichkolwiek części do ekspresu. Zbije Ci się dzbanek – kup sobie innej marki. Zgubi Ci ktoś deszczownica – nic z tym nie zrobisz. Chcesz dokupić inną część do ekspresu – NIE MA SZANS!

Poniżej części które można kupić i które są na stanie do Moccamaster, nie tylko w sklepach z ekspresami, ale po prostu na Allegro:

Nie kupujcie Wilfy!

Podsumowując już na poważnie. Decyzja pomiędzy Moccamaster a Wilfą, to decyzja pomiędzy zakupem produktu, który ma 5 lat gwarancji jak w przypadku Moccamaster oraz wszystkie możliwe części są do zakupu osobno, a Wilfą, której producenta oraz sprzedawców nie do końca interesuje co się stanie jak zgubisz lub zniszczysz jakąś część. Nie mam pojęcia skąd to podejście, może kiedyś było inaczej. Nie możemy tego tłumaczyć obecną sytuacją, ponieważ dzbanka szukałem już w 2019 roku. Po prostu Wilfa nie ma żadnego wsparcia poza zakupem produktu i dlatego nie warto brać pod uwagę jej zakup, pomimo, że jest tańsza.

Zakończenie historii i niespodzianka

Jeśli doczytaliście do tego miejsca, mam dla Was zakończenie historii oraz niespodziankę.

Co zrobię z niekompletnym eksrpesem Wilfy? Mam zamiar go spakować i wysłać do serwisu, który zgubił moją część. Może panowie z serwisu, znów “wyjmą tą część z innego eksrpesu” i będą mogli go sobie używać. Ta relacja musi być w jakiś kompletny sposób zakończona, ponieważ nie mam zamiaru robić w sklepie żadnych zakupów.

Ekspres Moccamaster KBG 741 Select kupiłem już w całkowicie innym sklepie niż Wilfę, a mianowicie tutaj – https://https://www.konesso.pl/.

Napisałem przy okazji do Konsesso o zniżkę dla Was!

Na kod “żyjmocno” dostaniecie 10% zniżki na całą ofertę z wyłączeniem ekspresów, młynków oraz promocji.

Kod będzie ważny do 14 marca 2021, a ja nic z tego nie mam.

Wystarczającą satysfakcję sprawi mi:

  1. Wypozycjonowanie się tego wpisu w Google.
  2. Wysłanie niekompletnego ekspresu do serwisu/sklepu.
  3. Codzienna pyszna kawa z Moccamaster z myślą, że jak coś się zniszczy to kupię oryginalna część zamienną.

Poniżej mój Moccamaster oraz smutna, niekompletna Wilfa.

You May Also Like
boldking kod rabatowy
Czytaj więcej

Boldking – dlaczego korzystam z tych maszynek od 2 lat

Jeśli chodzi o pielęgnację to należę do facetów, którzy wybierają jak najprostsze rozwiązania. Im mniej zaangażowania z mojej strony tym lepiej. Druga sprawa to niezawodność. Jeśli jakaś marka się sprawdzi, facet potrafi z niej korzystać do końca życia. Stąd właśnie chce Wam dziś napisać więcej o marce Boldking.
Czytaj więcej
Czytaj więcej

W poszukiwaniu słuchawek idealnych

Przez lata prowadzenia bloga, nie pojawił się tutaj ani jeden wpis o słuchawkach. Natomiast są one nierozłączną częścią mojej codzienności. Zużyłem dziesiątki par, ale nigdy nie znalazłem takich, które odpowiadały mi w 100 procentach. Do teraz.
Czytaj więcej
rozmiarowkaunderarmour
Czytaj więcej

Rozmiarówka Under Armour – jak dobrać swój rozmiar oraz jaką technologię?

Kto od dłuższego czasu śledzi blog lub mój profil na Instagramie wie, że jestem fanem Under Armour od kilku lat. Stosowałem różne marki i testowałem naprawdę masę odzieży w różnych warunkach. Technologie oraz jakość jaka idzie za rzeczami Under Armour sprawiła, że nie tylko wybieram je do treningu, ale również na co dzień. Mimo wszystko, jeśli ktoś kupował coś z UA, to zdaję sobie sprawę z tego, że rozmiarówka Under Armour to wcale nie jest taka prosta sprawa. Właśnie z tego względu chciałbym Wam trochę pomóc i oszczędzić zwrotów oraz niepotrzebnego zamieszania. Szczególnie, jeśli nie mamy możliwości przymierzenia rzeczy w sklepie. Jak dobrać swój rozmiar w Under Armour? W pierwszej…
Czytaj więcej
Najlepsze buty do CrossFit
Czytaj więcej

Najlepsze buty do CrossFit – recenzja i test

Znacie mnie. Nie robię recenzji czy testów zaraz po wyciągnięciu czegokolwiek z pudełka. Czasem pewnie producentom na tym zależy, żeby napisać coś gdy produkt wchodzi na rynek. Jednak ciężko jest wtedy być wiarygodnym. Nano 8.0 kupiłem sam na Treningowym, Reebok mi ich nie podarował, więc był to świadomy i przemyślany wybór. Po kilku miesiącach treningów, mogę Wam o nich coś napisać. Zdjęcia butów znajdziecie wszędzie, dlatego tym razem postanowiłem pokazać je Wam w akcji. Zacznijmy od tego, że buty wyglądają bardzo dobrze. Czy przypominają Metcony, pozostawiam już Wam, ale rzeczywiście można odnieść takie wrażenie, szczególnie przez wykończenie pięty. Wybrałem model cały czarny, bo osobiście nie podobają mi się modele z…
Czytaj więcej
rękawiczki crossfit
Czytaj więcej

Rękawiczki w CrossFit – do czego ich potrzebujesz?

Z rękawiczkami w CrossFit spotkałem się bardzo wcześnie. Jeszcze zabawniejsze jest to, że były to właśnie rękawiczki Mechanix, które od dawna używa się w CrossFit. To był rok 2012 i na siłownię, w której wtedy pracowałem, przyjechał Jaroslav Kratina, właściciel boxu w Brnie. Poziom naszej wiedzy na temat CrossFit raczkował, a my sami opieraliśmy trening na samych WOD, które bardzo często trwały po kilkadziesiąt minut. Jaroslav otworzył nam oczy na wiele rzeczy. Wracając do rękawiczek. Zobaczyłem wtedy po raz pierwszy Mechanixy i pełne rękawice używane do treningu. Od tego czasu CrossFit rozwinął się niesamowicie, nie tylko dając nam możliwość przebierania w sprzęcie i akcesoriach, ale nawet wybierając je ze sklepów,…
Czytaj więcej
Czytaj więcej

Reebok Lifter PR vs Adidas Powerlift 4

Już na wstępie napiszę, że nie jest to typowy test, jaki mam w zwyczaju przeprowadzać. Normalnie wygląda to tak, że sprawdzany produkt używam przez kilka miesięcy i po tym czasie piszę recenzję. Nie są to typowe testy “darów losu” ponieważ żaden producent czy firma nie podejmuję współpracy z kilkumiesięcznym terminem wykonania. Od pewnego jednak czasu mam komfort, dzięki któremu sam wybieram i kupuję produkty, które chce albo dla siebie albo do testów. Tak samo było w przypadku tych butów. Zobaczyłem na stronie dwa modele butów do podnoszenia ciężarów w bardzo podobnej cenie i sam byłem ciekaw czym się różnią. Zamówiłem, wykonałem kilka treningów, poniżej moje odczucia. Co mają ze sobą…
Czytaj więcej
Czytaj więcej

Trzy zasady jak dbać o dłonie w CrossFit

Muszę szczerze przyznać, że nie pamiętam kiedy miałem rozwalone dłonie. Na pewno nie chodzi tutaj o treningi, ponieważ takie w których jest 100 palców do drążka, czy kilkadziesiąt wsparć na drążku czy może 100 podciągnięć, raczej nie należą do rzadkości. Do tego bardzo dużo pracy na sztandze (sztangi Eleiko są naprawdę ostre) oraz treningi które trwają do trzech godzin, nie oszczędzają moich dłoni. Jednak od pewnego czasu, gdy trenuje trzymam się kilku zasad, które chronią mnie przed rozwaleniem dłoni. Do tego znalazłem w końcu sprzęt, który jeszcze bardziej mi w tym pomaga. Po pierwsze: chwyt.  Drążek można łapać na dwa sposoby. Byle lak, czyli tak, że cała skóra na dłoni…
Czytaj więcej
Czytaj więcej

Najlepszy prezent dla faceta – Amazon Echo Dot

Poniżej pełny wpis na temat najnowszego Amazon Echo Dot, czyli potocznie zwanej Alexie. Jeśli interesuje Was film na którym pokazuje jak działa Echo Dot, zapraszam na koniec wpisu. W pierwszym pokazuje działanie kilkudziesięciu komend, w drugim natomiast mówię parę słów o samym głośniku. Właśnie. Czy to jest tylko głośnik? Otóż nie. Jego działanie jest o wiele szersze i w skrócie można powiedzieć, że jest w stanie sterować wszystkim co posiada łączność bezprzewodową. Wszystko co łączy się z internetem przez wifi lub ma bluetooth może być podłączone pod Alexę. Tak właśnie będę o niej pisał. “Alexa” to słowo, które włącza głośnik i po nim możemy wydać komendę. Jest jeszcze opcja zmiany…
Czytaj więcej