Regeneracja: Floating, czyli ponad godzina odlotu

Prawie każdego dnia staram się znaleźć choćby godzinę na spacer z psem i chwilę zapomnienia. Zakładam wtedy słuchawki i najczęściej słucham książki. Odcinam się od świata, spaceruje z psem po zielonych zboczach Podgórza. Wierzcie lub nie, ale właśnie wtedy wpadają mi do głowy najlepsze pomysły. W takich właśnie chwilach dostaję też ważne telefony z nowymi propozycjami współpracy lub informacjami, które zmieniają moje spojrzenie na problemy. Podobno Leonardo Da Vinci godzinami wpatrywał się w dopalające się ognisko, aby oczyścić umysł.

Jeśli nie wiecie co to floating, to właśnie jest nic innego jak umieszczenie swojego organizmu w maksymalnie najlepszych warunkach do regeneracji i relaksu. Jakiś czas temu skorzystałem z tej usługi i wiem, że zawitam do floatarium jeszcze nie raz.

Co to jest Floating ?

Floating zwany również terapią R.E.S.T. jest to narzędzie pozwalające osiągnąć bardzo głęboki stan relaksu, regeneracji umysłu i ciała.
Polega na ograniczeniu (w ok. 90%) bodźców docierających do naszego mózgu tj. światło, dotyk, dźwięk, temperatura, poprzez specjalne warunki panujące w kapsule.
Wewnątrz znajduje się wysoko stężony roztwór soli EPSOM, utrzymywany w stałej temperaturze zbliżonej do temp. ciała człowieka (35,1 st. C), dzięki czemu zaciera się granica dotyku. Odpowiednio wysokie stężenie roztworu zapewnia całkowite zniwelowanie grawitacji (człowiek unosi się na wodzie). Izolacja od światła i dźwięku powoduje eliminację pozostałych bodźców.
Człowiek przebywając w takich warunkach co najmniej 1h może osiągnąć stan theta, czyli bardzo głęboki relaks,trudno osiągalnyw innych warunkach.
Sama zawartość Soli EPSOM (MgSO4) ma również bardzo korzystny wpływ na organizm:
Magnez wchłaniany przez ciało zapewnia całkowite rozluźnienie wszystkich mięśni (wiele osób korzystających z naszych kapsuł twierdzi że jest to zdecydowanie lepsze niż masaż), znacząco przyspiesza regenerację po wysiłku fizycznym (m.in. Klub AC Milan stosuje kapsuły do floatingu w swoim ośrodku)
– Dzięki zawartości Siarki skóra staje się aksamitna i przyjemna w dotyku (Sól EPSOM stosowana jest również w kosmetyce)

 

Sam sesje floatinu odbyłem po Runmageddon Hardcore stwierdzając, że będzie to czas kiedy będę potrzebował regeneracji. Nie przewidziałem jednak, że będę cały w ranach co mocno mogło ograniczyć mój stan relaksu. Rany plus sól to raczej nie najlepsze połączenie. Jednak po przybyciu na miejsce obsługa zadbała abym mógł tak czy inaczej skorzystać z kapsuły.

IMG_5225

Wybrałem Floatarium na Placu Wolnica w Krakowie. Już na samym początku po wejściu do lokalu spotykamy osoby, które albo są po sesji albo dopiero przed. Na pewno to co można odczuć od tych którzy sesję odbyli to spokój, natomiast ekscytacje u tych, którzy dopiero zamierzają skorzystać z kapsuły. Często zdarza się tak, że niektórzy przyjeżdżają z innych miast aby doznać floatingu. Opowiedziano mi historię kobiety, dla której tego typu relaks jest jedynym sposobem na uwolnienie się od bardzo przykrej choroby, która wiąże się z bólami całego ciała. Lekarze w innych państwach  już dawno zalecają sesje floatingu przy tym schorzeniu, w Polsce jednak ta choroba jeszcze nie jest zaakceptowana, gdyż ma mocne podłoże psychologiczne.

IMG_5243

Tak czy inaczej, jedno jest pewne. We floatingu chodzi o relaks. Maksymalne doznanie relaksu. Po wejściu do pomieszczenia z kapsułą wszystko jest Ci dokładnie wyjaśnianie, po czym zostajesz sam aby wziąć prysznic. Do kapsuły wchodzi się bez ubrań, a zatyczki do uszu jeszcze bardziej mają nas odciąć od świata zewnętrznego. W pomieszczeniu oprócz kapsuły i prysznica jest toaleta, woda czy spryskiwacz, gdyby sól dostała nam się do oczu. Po rozpoczęciu sesji, zamykamy się w kapsule w której gra muzyka i świeci delikatne niebieskie światło. Osobiście sam je wyłączyłem po paru minutach. Muzyka gra do pewnego momentu, aby później przestać i pozostawić nas w stanie całkowitego relaksu. Wracając do moich ran. W pomieszczeniu znajduję się również wazelina, która służy właśnie do zakrywania małych ran. W moim przypadku były one bardzo duże, jednak nie przeszkodziło to w sesji.

IMG_5218

Rzeczywiście całe ciało unosi się na wodzie, a po chwili przestajemy odczuwać granicę pomiędzy wodą a naszym ciałem. W zależności od tego jak ułożymy nasze ręce (całkowita dowolność) tak możemy przestać czuć cokolwiek. Z czasem przestajemy też odczuwać to w którym kierunku i jak leżymy, a niektórzy nawet nie wiedzą czy leżą czy stoją. Zaczynamy z czasem tracić te wszystkie informacje, by za moment doznać tzw. “floatu”, czyli odpłynąć. I to właśnie się stało, gdy kark, który może na początku być spięty, puścił, a ja zasnąłem.

IMG_5221

W tym miejscu bardzo ważne jest wspomnienie mojej odnawiającej się kontuzji kostki. Pochodzi ona z czasów gdy biegałem 100 km tygodniowo i odnawia się gdy ją przeciążę. Nie chodzi tutaj o intensywny wysiłek, lecz długotrwały. Runmageddon z 70 przeszkodami i 27 km do przebiegnięcia właśnie takim wysiłkiem był. Pierwsza noc po biegu była całkowicie nie przespana, a ja sam kulałem przez 3 dni, co wszyscy mogli zobaczyć podczas prowadzenia treningów. Otóż na sesji floatingu, zapomniałem całkowicie o kostce, co w czasie przeciążenia się nie zdarza. Kostka przestaje boleć po paru dniach, ale żaden ze sposobów, np. mrożenia, nie spowodował, że jej w ogóle nie czułem. W typ przypadku udało się, mogłem się zrelaksować.

 

IMG_5217

Koniec sesji czujemy poprzez delikatne napowietrzenie wody, później światło i włącznie muzyki. Po wyjściu bierzemy prysznic, pijemy wodę i od tej chwili inaczej patrzymy na wszystko dookoła. Cały świat zewnętrzny wydaję się jakby ostrzejszy. Mało co może nas zdenerwować. Nie odczuwamy negatywnych emocji. Jesteśmy zrelaksowani i odprężeni. Spokojnie kontynuujemy dzień.

 

Na pewno skorzystam jeszcze nie raz z floatingu, a innym polecam spróbować przynajmniej raz, choć pierwsza sesja na pewno różni się od każdej kolejnej, w której lepiej znamy teren i czujemy się pewniej, a to potęguje efekt relaksu.

Za granicą z tej metody korzysta bardzo wiele osób i sportowców, a nawet całe kluby sportowe. W Polsce floating się jeszcze rozwija i jeszcze jest bardzo dużo do zrobienia w tej dziedzinie. Jednak bez względu na te trudności, już posiadamy świetnych producentów kabin, które konkurują ceną z innymi takimi produktami na rynku europejskim.

Zapraszam wszystkich do skorzysania z sesji floatingu. Dla każdego kto wpiszę się do mojego newslettera, przygotowałem razem z krakowskim Floatarium zniżkę w wysokości 15 zł na pierwszą sesje floatingu. Newsletter TUTAJ.

 

Poniżej kilka artykułów na temat floatingu:

https://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,14517237,Floatarium__czyli_90_minut_relaksu_w_kapsule__ZDJECIA_.html

https://wiadomosci.onet.pl/terapia-floatingowa-kapiel-podczas-ktorej-stracisz-zmysly/qkxxs

https://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/floating-genialny-sposob-na-relaks/1cqj5

 

Floatarium

plac Wolnica 4

Kraków

tel. 787 788 777

www.floatarium.pl

922947_197692300378204_1785874561_n

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You May Also Like
Czytaj więcej

Dlaczego nikt nie mówi o tym w kontekście COVID-19 oraz dlaczego lockdown to najgorsze rozwiązanie

Bardzo nie chciałem pisać o COVID-19 i o tym co teraz się dzieje. Jednak działania rządów oraz mediów powodują, że muszę napisać o tym, czego większość nie dostrzega. Idziemy w bardzo złym kierunku i do mainstreamu nie przebija się to co jest najważniejsze, czyli co zrobić, żeby albo być na COVID-19 odpornym albo przejść go w sposób łagodny. 
Czytaj więcej
Czytaj więcej

Test cateringu Pomelo przez 5 lat!

Catering Pomelo opinia Catering Pomelo to jeden z najwyżej ocenianych cateringów w Polsce. Biorąc pod uwagę fakt, że test cateringu Pomelo odbywa się w moim przypadku przez ostatnie 5 lat, mam o nim trochę do napisania. Dokładnie 8 maja minęło 5 lat odkąd korzystam z Pomelo. Owszem miałem przerwy w tym czasie, ale nie trwały one długo. Przez ten czas bardzo dużo się zmieniło w Pomelo. Wszystko praktycznie jest inne niż kiedyś. Wybór jest dużo większy, a cały proces zamówienia dużo prostszy. Zapraszam Was do dość długiego wpisu o Pomelo, który mam nadzieję, trochę nakreśli czym jest ten catering. Poniżej zdjęcie Pomelo z 8 maja 2015 roku, czyli mój pierwszy…
Czytaj więcej
zespół cieśni nadgarstka
Czytaj więcej

Cierpnąca dłoń, bóle całej ręki – zespół cieśni nadgarstka

Zespół cieśni nadgarstka dotyczył kiedyś tych, którzy pracowali przede wszystkim za pomocą dłoni. Dentyści, chirurdzy, stolarze oraz artyści. Niestety dziś, ten problem może dotyczyć praktycznie każdego. Dzieję się tak dzięki pracy przy komputerze oraz nieustannemu klikaniu w telefon. Jeśli przez moment zastanowimy się nad naszymi aktywnościami w ciągu dnia to uświadomimy sobie, że wymagają one ruchów nadgarstka. Dodając do tego obciążenie treningowe, szczególnie CrossFit, mamy przepis na zespół cieśni nadgarstka. W mojej rodzinie już dwie osoby przechodziły operację oraz zabieg związany z tą dolegliwością. Tak się składa, że obydwie są w całkiem różnym wieku, robią całkowicie co innego i wybrały inne metody zabiegu. Jednak o tym później. Jak się uchronić…
Czytaj więcej
Czytaj więcej

Jak wstawanie o 8 rano zmieniło moje życie

Jeśli zależy Wam na doskonaleniu swojego życia, szukaniu balansu oraz produktywności, na pewno słyszeliście o wstawaniu bardzo wcześnie rano. Ludzie sukcesu pracują przed innymi, ludzie sukcesu wstają o 5 lub nawet 4 rano. Ludzie sukcesu to i tamto. Na YouTube znajdziecie mnóstwo tytułów w tym klimacie. Pięć lat wstawania o 5 rano. Osobiście wstawałem codziennie o 5 rano przez około 5 lat. Kiedy prowadziłem zajęcia o 6:30 musiałem wstawać tak wcześnie. Nienawidzę wstawać wcześnie z bardzo prostego powodu – nie jestem w stanie położyć się spać wcześnie. Gdy musiałem wstawać o 5 czy 5:30 to po godzinie 14 nie byłem już w stanie myśleć o niczym innym, a o tym,…
Czytaj więcej
Czytaj więcej

Dbaj o swoje nadgarstki zanim będzie za późno

Jedną z najczęstszych kontuzji w CrossFit, zaraz po obręczy barkowej i plecach, są nadgarstki. Oprócz samego bólu, który może towarzyszyć podczas ćwiczeń, przy nieodpowiednim dbaniu o nasze nadgarstki, możemy nabawić się zespołu cieśni nadgarstka. Gdy już to nastąpi, nie pozostanie nic innego jak operacja, która nie należy do najprzyjemniejszych. Zespół cieśni nadgarstka Jest parę ćwiczeń w domu, które możecie wykonać, aby dowiedzieć się czy jest szansa, że cierpicie na to schorzenie. Jednak nie podam ich tu, ponieważ zawsze lepszym rozwiązaniem będzie udać się do fizjoterapeuty. Od Was zależy, czy chcecie zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych na rzecz późniejszej operacji nadgarstka, gdyby Wasza domowa diagnoza okazała się nietrafna. Na zespół cieśni cierpi od 3%…
Czytaj więcej
Czytaj więcej

Dlaczego wszystkie cateringi (i diety) nie działają

Jeden z moich ulubionych memów dietetycznych to ten poniżej:   Najlepsza forma w życiu. Korzystam z cateringu dietetycznego już praktycznie 5 lat, z jakimiś małymi przerwami. Korzystałem z niego gdy miałem najlepszą formę w życiu, jak i również, może nie najgorszą, ale bardzo słabą. Na tych wszystkich zdjęciach jestem ja, który korzysta z cateringu. Wszystko jednak sprowadza się do tego, co robię oprócz samego jedzenia cateringu, bo właśnie to ma największe znaczenie. Jak osiągnąć sukces korzystając z cateringu dietetycznego. Może zacznijmy od tego dla kogo nie jest catering: dla osób, które oszczędzają na jedzeniu dla osób, które uważają, że sami ugotują taniej (tak, ugotują, to prawda) dla osób o wysublimowanych…
Czytaj więcej
Czytaj więcej

Adaptogen, który poprawia wydolność oraz dużo więcej – potwierdzone badaniami

To co widzicie poniżej, to grzyb z rodzaju Cordyceps, który atakuje larwy motyla  Hepialus fabricius, również widoczne na zdjęciu. Znany od tysiąca lat we wschodniej kulturze Cordyceps sinensis działa stymulująco na metabolizm, zwiększa liczbę cząsteczek ATP i cAMP, a także wpływa na układ immunologiczny, oddechowy, krwionośny oraz poziom testosteronu. Co więcej, jest w stanie pomóc nam w koncentracji, poprawia nasze samopoczucie oraz nastrój. Cordyceps sinensis – niezwykły grzyb. Uspokoję Was. Grzyb pozyskany z larw motyli jest niewiarygodnie drogi, stąd trzeb było znaleźć inny sposób. Dziś hoduje się go na sztucznych podłożach w laboratoriach, gdyż przyroda nawet nie byłaby w stanie wyprodukować go aż tyle, ile jest go sprzedawanego na całym…
Czytaj więcej