Usztywniacze nadgarstków test ROGUE vs R.I.P

Od czasu kiedy wróciłem do treningów używam usztywniaczy nadgarstków. Wcześniej tego nie robiłem, jednak teraz po kontuzji (zerwane ścięgno nadgarstka) bardziej doceniam ten sprzęt. I tak, przez ostatni czas testowałem dwa produkty Rogue Fitness oraz Rep In Peace.

Zacznijmy od Rogue Fitness.

Usztywniacze sa bardzo elastyczne i łatwo się zakładają. Kosztują 12 dollarów i sa dostępne w sklepie internetowym producenta Rogue Wraps. 

11068379_1056500114367416_1021233142003983648_n
Specjalne taśmy bardzo ułatwiają zakładanie, które trwa dosłownie kilka sekund. Są wytrzymałe i praktycznie nie do zerwania.

10983723_1056500164367411_7051546874220882941_n

Usztywniacze są bardzo silne, po mocnym naciągnięciu można naprawdę mocno ścisnąć nadgarstek. Jedynym problemem jest to, że należy odczepić rzepy jeśli chce się je poluzować.

11076254_1056500251034069_3561601797417877341_n

 

W usztywniaczach Rogue ćwiczy się bardzo dobrze, jednak zdecydowanie lepsze są do samej sztangi. HSPU czy zwykłe pompki w tym rodzaju usztywniaczy nie sprawdzają się.

 

11069209_1056500281034066_1427456436793518306_n

 

Drugiem testowanym produktem, są usztywniacze Rep In Peace polskiej produkcji.

Są wykonane z polskiej bawełny oraz farby, która nie uczula. Co więcej, są bardzo łatwo dostępne w przeciwieństwie do Rogue Fitness, które trzeba zamawiać ze strony producenta.

UNBROKEN STORE: Usztywniacze nadgarstków

11037706_1056500397700721_3199873521616694689_n

 

Usztywniacze w przeciwieństwie do Rogue Fitness nie zapina się na rzep, ale wiąże.  Są długie, także chwile to zajmuję. Jednak taka ich postać ma jedną bardzo dużą zaletę. Po założeniu aby je poluzować lub zacisnąć wystarczy złapać nadgarstek dłonią i przesunąć w lewo lub prawo.

 

11079565_1056500367700724_4028829899652775975_n

 

We wrapach R.I.P znalazłem jedną wadę i jest to gumka pomocnicza do ich wiązania. Niestety bardzo szybko zerwała się i albo źle z niej korzystałem, albo po prostu była za słaba. Obkręcanie wrapów eliminuje konieczność mocnego zaciśnięcia na samym początku, więc luźniejsze założenie to nie problem.

 

10408971_1056500457700715_678279796746350431_n

 

Wrapy RIP na pewno są przyjemniejsze niż Rogue. Od samego początku jestem do nich bardziej przekonany pomimo małych wad.

 

10329264_1056500507700710_6958590635182966952_n

 

 

Zakładam je przed każdym treningiem siłowym i nie tylko pomagają przy takich ćwiczeniach jak rwanie, ale również nie przeszkadzają przy każdych innych.

 

11026152_1056500804367347_4156535247607033709_n

 

Mam je na sobie cały trening, chyba że robię cardio. Dobrze ochraniają nadgarstki i są milsze w dotyku niż Rogue.

 

Rogue Fitness posiada wrapy takie jak RIP, jednak są dwa razy droższe od standardowych wrapów Rogue. Miałem je w rękach i różnią się tylko bardziej elastycznym i cieńszym materiałem niż te od RIP.

1010152_1056500857700675_3701406223469954655_n

 

Podsumowując ten krótki test. Mam obydwie pary wrapów i zakładam praktycznie tylko te od RIP. Można w łatwy sposób je luzować, wymagają dłuższego czasu przy zakładaniu, ale jak dla mnie bardziej mi leżą i co więcej lepiej do tego wyglądają. Nadają się nie tylko do treningu ze sztangą, ale każdego rodzaju ćwiczeń. Dzieję się tak pewnie dlatego, że w całości wrpay od RIP są przyjemniejsze, ponieważ usztywniacze Rogue to też świetny produkt i co najważniejsze, zakłada się je w kilka sekund.

Bez względu na to jakie wybierzecie będą spełniały swoje zadanie. Jeśli nie macie problemów z nadgarstkami, które podczas dużych obciążeń nie bolą, nie brałbym pod uwagę ich posiadanie jako konieczność. Jeśli jednak szukasz sprzętu, który nie tylko ułatwi trenowanie, ale również zabezpieczy Cię przed kontuzją to dobry wybór.

 

 

 

Udostępnij:

Wpisy dla Ciebie