Ile płacą mi firmy z którymi współpracuję?

Do blogowania podchodzę bardzo poważnie i zawsze to robiłem. Czytałem książki, śledziłem najlepszych i pytałem innych jak coś chciałem zmienić. Od czasu do czasu zmieniam szatę graficzną, robię rebrandingi, gdy uważam, że już czas. Tak samo jeśli chodzi o współprace z firmami. Format w jakim to robiłem ZAWSZE był przemyślany.

Odmawiam.

Możecie wierzyć lub nie, jednak więcej współprac odmówiłem niż przyjąłem. Nawet do tego stopnia, że w szafkach leżą gdzieś przedmioty, które żadnej recenzji nie ujrzały bo się do tego nie nadawały. Jeśli ktoś zgłaszał się z propozycją współpracy, a wystarczy, że firma mi nie odpowiadała, nie podejmowałem jej. Ostatnia odmowa była w poprzednim miesiącu i dotyczyła napoju dostępnego w sklepach. Duża kampania, którą tu i tam widać. Jednak dla mnie nie ma najmniejszego celu w piciu niczego poza wodą, więc nie wiem po co miałbym coś takiego reklamować. Ewentualnie wchodzą w grę napoje funkcjonalne, ale to też nie jest łatwy temat. Systematycznie odmawiam i będę odmawiał współprac. Jeśli natomiast coś czego używam okaże się, że przestaje działać, to robię aktualizację wpisu. Od czasu do czasu przeglądam wszystkie stare wpisy i jeśli coś wymaga aktualizacji to to robię. Czasem się mylę, czasem zmieniam zdanie, dlatego to robię.

Stałe współprace vs reklamy.

Kto mnie śledzi, wie, że są ze mną marki od dawna. W historii bloga zdarzały się jednorazowe strzały, jednak zazwyczaj wychodziło coś z tego bardzo dobrego, jak film zrealizowany na potrzeby kampanii STR8, z którego korzystam sam do dziś.

Bardzo ciężko zapłacić i dostać miejsce na blog. Wcześniej gdy byłem trenerem i prowadziłem blog jako dodatkowe źródło zarobków od czasu do czasu jeszcze na to była szansa. Teraz, gdy prowadzę swoją firmę, a blog służy mi do przyjemności samego jego tworzenia i posiadania jest trudniej.

Formuła na dobre współprace.

Po pierwsze ważne aby odpowiadała Ci firma z którą współpracujesz. Czasem sama polityka firmy wymusza odmowę. Po drugie musi Ci odpowiadać produkt. Promowanie czegoś, czego najzwyczajniej w świecie się nie używa jest bez sensu. Po trzecie, moim zdaniem, lepiej budować długie relacje z firmami, niż co miesiąc polecać co innego. Buduje to zaufanie i stabilność. Jednak firm takich nie jest bardzo dużo. Niestety dziś, większość patrzy na zasięgi i cyferki. Jest dużo złego nie tylko w samych kontraktach reklamowych, ale nawet zasadach na jakich się pracuje. Jednak to jest temat na mój blog na brandfit.pl, nie tutaj.

Ile mi rzeczywiście płacą?

Przechodzimy do sedna. Jest kilka firm, które tu widzicie i z którymi z przyjemnością współpracuje.

  1. Pomelo Food Compnay – catering, który polecam od jakiś 5 lat. Miałem w między czasie romans z innym przez moment, ale wróciłem z podkulonym ogonem do Pomelo. Ułatwia mi życie każdego dnia. Dlatego wychodzę z założenia, że może ułatwiać Wam. Dodatkowo teraz obsługuję firmę zawodowo, więc jeśli ktokolwiek chciałby współpracować z Pomelo, może do mnie pisać. Ludzie, którzy prowadzą tą firmę i relacje jakie budujemy od wielu lat przełożyły się na to co robimy razem dziś. Od Pomelo dostaję catering, jednak wiem, że jest wiele osób które od wielu lat co miesiąc używają mojego kodu zniżkowego. To naprawdę dobry catering.
  2. Prozis – systematycznie odmawiałem współpracy ze wszystkimi firmami z odżywkami. Miałem krótki epizod z ALE, ze względu na profil i wizerunek firmy, który mi odpowiadał, ale znów, ludzie byli powodem dla którego współpraca nie została kontynuowana. Dla Prozis podejmuję w Polsce współprace z boxami, siłowniami i tego typu miejscami. Czasem możecie mnie również zobaczyć na wydarzeniach na których reprezentuje firmę. Nie chodzi o to co mi dają w zamian za promocję, chodzi o to, że dla nich pracuje bo chciałem tego od samego początku. Produkty są świetnej jakości i podpisuje się pod wszystkim. W Prozis zarabiam i wydaję na produkty od współprac które podejmuję. Jeśli chcesz sprzedawać Prozis u siebie, zapraszam do rozmów. Warto również wspomnieć, że wizja rozwoju firmy i to co oferuje jest naprawdę powalająca. To najlepsza tego typu firma na rynku. Tyle w temacie.
  3. Sundose – Polska firma z którą współpracuję od niedawna. Najważniejsze, że rozwiązała mój problem – codzienne garście tabletek. Teraz mam proszek do wypicia i najważniejsze, że jest tam też zestaw probiotyków. Od Sundose dostaje co miesiąc produkt i prowizję od zakupów jeśli wiskozystacie mój kod. Nic więcej.
  4. Under Armour. Tutaj wychodzi to raczej z tego w co jestem ubrany na zdjęciach. Nie, Under Armour nie daje mi ciuchów, nie sprzedałem się UA jak usłyszałem niedawno. Prowadzę social media dla dwóch sklepów jednego właściciela – dobiegania.pl oraz treningowy.pl. Zazwyczaj ubrania, buty jak i zegarki które testuje na blogu są właśnie od nich.
  5. Unbrokenstore – ostatni partner. Od Piotrka od czasu do czasu dostanę jakiś sprzęt do testów. Jest to najlepiej wyposażony sklep w Polsce dla CrossFiterów i wszystko co robi Piotrek jest dobre. Dlatego zawsze z przyjemnością podejmuję z nim współprace w zamian za sprzęt.

Najważniejsze są relacje.

Dla mnie osobiście w życiu najważniejsze są relacje i ich budowanie. Za każdą współpracą stoją ludzie. Ludzie których bardzo lubię. Ania i Bartek z Pomelo, Krzysiek z Treningowego, Natalia z Prozis, Piotrek z Unbroken i wielu innych. To oni powodują, że to ma sens. Jeśli myślicie, że wystarczy napisać, podać kwotę i ustalić warunki to jesteście w błędzie.

Wyjątkowy Newsletter

Wysyłam go kilka razy do roku.

Nie częściej niż raz w miesiącu.